Eurodeputowani właśnie pracują nad zapisem, według którego mężczyźni będą musieli iść na urlop tacierzyński. W Polsce niedawno właśnie zaakceptowano taki urlop w formie dowolnej, począwszy od 2010 roku mężczyzna będzie mógł wziąć tydzień, a od 2011 – dwa tygodnie wolnego na opiekę nad niemowlakiem. Europejczycy chcą, by nie “mógł” a “musiał” to uczynić. Argument jest prosty – przymusowe urlopy dla mężczyzn zmniejszą dyskryminację … kobiet. Bo przecież to właśnie ryzyko, że kobieta zniknie na urlopie macierzyńskim w rok po przyjęciu do pracy jest dla wielu pracodawców powodem, dla którego boją się je zatrudniać. I trudno sie im dziwić – równouprawnienie równouprawnieniem, a rachunek ekonomiczny rachunkiem ekonomicznym. Jednak proponowane rozwiązanie – 2 tygodnie dla mężczyzn i aż 20 dla kobiet niczego nie zmienia, bo wciąż są to długości nieporównywalne. A może by tak kobietom nie przedłużać przesadnie, a dodać pakiet sponsorowanych przez UE tygodni dla mężczyzn? Np. obowiązkowy tydzień wolnego w ciągu pierwszego miesiąca – co by pracodawcy zauważyli, że tatuś też ma obowiązki oraz dofinansowany pakiet nawet 10 tygodni urlopu pod warunkiem, że przejście mężczyzny na urlop tacierzyński będzie oznaczało, że kobieta wcześniej wróci do pracy… ?
Napisane przez: hjal | kwiecień 24, 2009
Tatuś jak Mamusia.
Napisane w Komentarze | Tagi:Unia Europejska, urlop tacierzyński
Napisane przez: hjal | kwiecień 2, 2009
Męska sprawa
(pierwodruk w miesięczniku “Odra”, numer 12/2008)
Fakty nie przestają istnieć z powodu ich ignorowania.
Aldous Huxley
W Polsce mówienie o dyskryminacji mężczyzn przypomina nieśmieszny żart. Jeśli w towarzystwie wspomnieć o braku równych szans w edukacji czy niektórych zawodach, zapada krępujące, lecz wymowne milczenie. Zapewne podobne zapadało, gdy przeszło sto lat temu sufrażystki zaczynały głośno mówić o swoich postulatach.
Napisane w Artykuły